5 rzeczy, które wkurzają mnie w Bułgarii

5 rzeczy, które wkurzają mnie w Bułgarii

Koniec lukru. Pora na brutalną prawdę po ponad roku mieszkania w Bułgarii. To nie tylko kraj jogurtem i sirene płynący, ale również posiadający wiele wad. A przynajmniej rzeczy, do których człowiekowi z innego rejonu Europy trudno się przyzwyczaić. Kocham tu być, ale co mnie wnerwia?

1. Brak wanny i prysznica

Tak, dobrze czytacie. To, że nie ma wanny jest standardem niemal w każdym polskim mieszkaniu – kto ma na to miejsce? Ale nigdy nie zapomnę mojej miny, gdy zobaczyłam pierwszą, tradycyjną bułgarską łazienkę, która okazała się toaletą ze słuchawką prysznicową. Tak, i to wszystko. Taki obrazek kojarzy nam się z wejściem na basen, ale nie z łazienką w mieszkaniu czy hotelu. Bułgarzy uwielbiają zalewać całą łazienkę i nie widzą w tym żadnego problemu. Możesz mieć pokój w najlepszym hotelu a i tak wątpię czy ujrzysz tam cokolwiek, co oddzielałoby prysznic od reszty pomieszczenia. To standard w Bułgarii, a prawdpodobnie i na całych Bałkanach.

rzeczy ktore wkurzaja mnie w bulgarii 1 - 5 rzeczy, które wkurzają mnie w Bułgarii

Typowa bułgarska łazienka || Źródło: http://buckeyeinbulgaria.blogspot.bg

2. Kluby bez parkietu

To co uderzyło mnie w większości klubów w Bułgarii. Super, idziemy się pobawić, potańczyć. Przekraczamy próg pierwszego lepszego miejsca i obijamy się o stoliki. Morze stolików. Muzyka zaprasza wszystkich do zabawy, ale nikt nie tańczy. Kolejna rakija/wino/wódka ląduje na stole, ludzie nie rozmawiają, no bo jest za głośno i tak w jakiś cudowny sposób spędzają noc. Oprócz picia można zająć się oglądaniem półnagich dziewczyn, które z pasją kręcą swoimi zadkami (bo ciężko nazwać to tańcem). Serio? To są te słynne najlepsze imprezy w Europie?
Po długich poszukiwaniach udało mi się w końcu odnaleźć miejsca warte uwagi  – w Sofii np. Terminal 1, a także w największej bułgarskiej imprezowni – Słonecznym Brzegu. W drugim przypadku klubów jest tak wiele i tak różnych, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Jednak zanim odnalazłam te samotne wyspy dobrego clubbingu, rzadko wypływałam na imprezowe morze.  W naszym mieszkaniu jest wystarczająco dużo powierzchni płaskich.

rzeczy ktore wkurzaja mnie w bulgarii 2 - 5 rzeczy, które wkurzają mnie w Bułgarii

Albo tańczysz na stole, albo nigdzie czyli Klub Biblioteka Once Upon a Time || Źródło: iSofia.bg

3.  Nadużywanie plastiku

Idziesz do sklepu, bierzesz swoją lnianą torbę i robisz zakupy z myślą by wynieść ze sklepu jak najmniej plastiku jak tylko to możliwe. Nie pakujesz niczego w plastikowe torebki, bierzesz owoce jak leci. Dumny podchodzisz do kasy, odmawiasz pierwszej dużej torby na zakupy tylko po to by obserwować jak pani kasjerka pakuje każdy owoc, warzywo, kurczaka (który jest już zapakowany fabrycznie) i inny „delikatny” produkt do plastikowej torebki. Do domu wracasz przynajmniej z 5 małymi niechcianymi pastikowymi woreczkami. Tutaj znajomość bułgarskiego nie pomoże i w najpopularniejszej w Bułgarii sieci sklepów Fantastiko to chyba odgórny nakaz – pakuj wszystko w plastik. Zastanawiam się wtedy czy idę do sklepu kupić banana czy reprodukcję „Słoneczników” Van Gogha?

 

4. Okropny transport publiczny

Bułgarzy mają specyficzne podejście do czasu, o czym pisałam już w poście poniżej:

Jacy NAPRAWDĘ są Bułgarzy?

Odzwierciedla się to również w bardzo kiepskim  transporcie publicznym. Metro w godzinach szcyztu kursuje co 10 minut. Brak tu nocnej komunikacji miejskiej (jedynym wyjątkiem jest noc sylwestrowa), a to co jeździ w dzień potrafi być orkrutnie spóźnione. Próżno też szukać dokładnych rozkładów jazdy na tablicach informacyjnych. Jedyną informacją jest szacowany czas kursowania pojazdu, a i to nie zawsze. Carpe diem, rozkoszuj się chwilą –  stania 10 minut w upale na brzydkiej ulicy ukrytej wśród blokowisk.

5.  Bałagan

Nie wiedziałam jak ugryźć punkt piąty i czy w ogóle go pisać (ale nieparzyste się podobno lepiej klika), ale to co mnie wnerwia to naprawdę dużo bałaganu i zaniedbań. Pośrednio winą obarczam za to nadprogramową ilość ludności romskiej ( w tym momencie nie chcę wyjść na rasistkę i generalizować – Cyganie nie robią ludziom spoza swojego otoczenia nic złego, ale przez specyficzny styl życia niestrudzenie czynią przestrzeń dwurkotnie brzydszą niż bez ich obecności), pośrednio podejściu do życia Bułgarów. Niemniej jeśli zdecydujesz się mieszkać w Bułgarii, dwa razy przejdź się po osiedlu i sprawdź kto będzie twoim sąsiadem.

 

Ps. 6. Nie ma twarogu!

Na dobrą sprawę punkt 6 jest chyba najgorszy ze wszystkich. Życie bez twarogu to zło. A izvara to nie to samo. Niestety.

 

Ale tak w ogóle to kocham Bułgarię i polecam Ci tu przyjechać! Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego, sprawdź post poniżej:

5 rzeczy, za które pokochasz Bułgarię

Podobał Ci się wpis? Bądź na bieżąco  – śledź mnie na Facebooku i Instagramie!
Fajnie jeśli zostawisz tu swój komentarz – jestem ciekawa czy Ciebie coś wkurza w Bułgarii? ;) 

Podobne posty

  • Fakt – izwara to nie to samo :/
    Mnie najbardziej denerwuje, że ludzie robią, co chcą, mając gdzieś innych i jednocześnie marudzą, że inni robią tak samo ;)